W dniach 5–7 maja 2026 roku uczniowie klas 6a i 6b wyruszyli na podbój Warszawy. Już od samego początku było wiadomo, że ta wycieczka przejdzie do historii — pobudka w środku nocy, walizki większe od właścicieli i emocje, które skutecznie zastąpiły poranną kawę. O godzinie 5.00 rano autokar ruszył spod szkoły, a wraz z nim grupa szóstoklasistów pełna energii i dobrego humoru. Warszawa przywitała nas iście wakacyjną pogodą. Słońce świeciło bez przerwy, a temperatura sięgała aż 27°C, więc było upalnie. Niektórzy zaczęli nawet podejrzewać, że maj pomylił się z lipcem! Na szczęście sympatyczny przewodnik, pan Łukasz, czuwał nad grupą i niestrudzenie prowadził nas przez kolejne warszawskie atrakcje.
Pierwszego dnia odwiedziliśmy ogrody na dachu Biblioteki Uniwersyteckiej, gdzie można było podziwiać piękną panoramę miasta i zrobić obowiązkowe zdjęcia „na Instagrama”. Następnie przeszliśmy przez monumentalny hol biblioteki, poznając jedno z najbardziej nowoczesnych miejsc nauki i kultury w Polsce. Później udaliśmy się do Centrum Nauki Kopernik. Tam każdy mógł poczuć się jak naukowiec — eksperymenty, doświadczenia i interaktywne wystawy sprawiły, że trudno było kogokolwiek stamtąd wyciągnąć. Po obiedzie spacerowaliśmy po pięknych Łazienkach Królewskich, gdzie największe zainteresowanie wzbudziły oczywiście… wiewiórki (bo pawie gdzieś się skryły). Wieczorem zmęczeni, ale szczęśliwi dotarliśmy do hostelu Stara Praga.
Drugi dzień rozpoczęliśmy spacerem po warszawskiej Starówce. Pani Monika, przewodniczka – Varsavianistka, opowiadała ciekawostki o stolicy tak interesująco, że nawet największe „śpiochy” słuchały z zaciekawieniem. Ogromne wrażenie zrobiło na nas zwiedzanie Muzeum Powstania Warszawskiego — była to ważna i bardzo poruszająca lekcja historii. Potem przyszła pora na przejazd metrem, który dla wielu okazał się równie ekscytujący jak najlepszy rollercoaster. Zwiedziliśmy także Zamek Królewski w Warszawie, gdzie można było poczuć się niemal jak królewicz lub księżniczka.
Wieczorem udaliśmy się na obiadokolację do restauracji Sosiser. Prawdziwą gwiazdą menu okazała się królowa polskich zup - pomidorowa, która swoim smakiem zachwyciła absolutnie wszystkich uczestników wycieczki. Niektórzy zgodnie stwierdzili, że była to najlepsza pomidorówka, jaką jedli w życiu! Po pysznym posiłku czekała na nas jeszcze jedna atrakcja — wjazd na XXX piętro Pałacu Kultury i Nauki. Widok Warszawy z góry zrobił na nas ogromne wrażenie, choć niektórzy bardziej przeżywali wysokość niż panoramę miasta.
Trzeciego dnia odwiedziliśmy piękny Pałac w Wilanowie. Spacer po królewskiej rezydencji był idealnym zakończeniem naszej przygody ze stolicą. Dodatkową atrakcją była wyjątkowa „historyczna przemiana” jednego z uczniów, którego pracowniczka muzeum przebrała w prawdziwy strój szlachecki. Przez chwilę można było poczuć się jak na królewskim dworze Jana III Sobieskiego — nie zabrakło śmiechu, zdjęć i podziwu dla młodego „szlachcica”.
Potem pozostało już tylko spakować pamiątki, policzyć zakupione magnesy i ruszyć w drogę powrotną.
Do Czarnego Boru wróciliśmy około godziny 19.00 — trochę zmęczeni, lekko opaleni, ale przede wszystkim bardzo zadowoleni! Ta wycieczka na długo pozostanie w naszej pamięci jako czas pełen śmiechu, wspólnych przygód i niezapomnianych chwil. (K.R.)